Aktualności: NGO

CSR nie jest dla wszystkich. O społecznej odpowiedzialności organizacji

IM – Prowadzone przez Pana szkolenie oferowane w projekcie „Działamy Razem – wielkopolskie organizacje na rzecz porozumienia i współpracy”, nosi tytuł „CSR dla NGO”. W powszechnym rozumieniu CSR to społeczna odpowiedzialność biznesu. Czy organizacje pozarządowe z natury rzeczy nie mają niejako wpisanego etycznego działania w swój standard? Po co organizacjom CSR, skoro one w swoich statutach mają wpisaną działalność na rzecz poszczególnych grup lub lokalnych środowisk?

Szymon Iwanowski – CSR to z definicji społeczna odpowiedzialność biznesu, ale od kilku lat nikt już nie podaje w wątpliwość, że termin ten daje się z powodzeniem stosować we wszystkich trzech sektorach. Nikogo już dzisiaj nie dziwi mówienie o społecznej odpowiedzialności urzędu, więc tym bardziej dziwić nie powinno mówienie o społecznej odpowiedzialności organizacji pozarządowej. W literaturze fachowej często zamiast
o biznesie, pisze się o organizacji – w odniesieniu do rzeczonej społecznej odpowiedzialności. NGOsy mają rzeczywiście w statutach wymienione działania na rzecz społeczności, ale jest przepastna różnica między „wymienianiem” obszarów działań a realizowaniem tych działań. NGOsy nie są również z definicji etyczne. Mamy mnóstwo przykładów, nieraz bardzo bulwersujących przykładów, nieetycznych działań organizacji trzeciego sektora.

– Firmy działające na rzecz wypracowywania zysku w przeciwieństwie do NGO nie muszą angażować się społecznie, często natomiast oskarża się je, że ich działania na rzecz lokalnych społeczności mają być przykrywką dla rzeczywistych szkód, jakie wyrządzają. Wiele mówi się na temat tzw. „greenwashingu”. Czym różni się prawdziwa społeczna odpowiedzialność od działań pozorowanych?

 – CSR to realna strategia zarządzania organizacją. Wiąże się ona ściśle z redefiniowaniem sposobów, za pomocą których zamierza się realizować założone cele. Wszak ten sam cel można realizować wieloma różnymi drogami. Droga społecznej odpowiedzialności jest zatem jedną z wielu. Nie ma obowiązku jej obierania. To powinno wynikać raczej ze zmiany myślenia o funkcjonowaniu naszej organizacji (w każdym z trzech sektorów). Mówię tutaj o motywacji wewnętrznej. CSR nie jest dla wszystkich – jest dla tych, którym w równym stopniu jak na rezultatach osiąganych przez organizację, zależy na dobrych relacjach wewnętrznych i zewnętrznych. Podejmowanie działań pozorowanych na polu CSR oczywiście zdarza się, ale trwa zazwyczaj krótko, bo w standardowej optyce na dłuższą metę się po prostu „nie opłaca”.

– Czy w przypadku CSR dla NGO możemy mówić o odwrotnym mechanizmie niż w przypadku CSR dla biznesu? Czy podczas szkolenia organizacje uczą się, z jakimi partnerami biznesowymi i w jaki sposób nawiązywać relacje?

 – Tak, szkolenie z CSR dla NGO służy w pewnym sensie uświadomieniu przedstawicielom NGO, że współpraca z biznesem może (powinna?) ogniskować się wokół CSR. Ale właśnie! Należy pamiętać, że wcześniej potrzebna jest droga uprzytomnienia sobie, jakie są te obszary możliwej współpracy. A więc szkolenie w pierwszym rzędzie musi służyć NGOsom do rozpoznania własnego pola odpowiedzialności społecznej. Warto w tym celu zacząć od rzetelnego zmapowania interesariuszy, a potem zdefiniowania relacji…

– Jak ma się CSR do PR w organizacji pozarządowej? Czy ma on służyć również kreowaniu wizerunku NGO?

 – PR to ważna sprawa. Warto jednak nie zapominać o właściwej hierarchii wartości i postępowania. Najpierw wartości, potem komunikacja. Musimy mieć przecież CO komunikować publicznie. Podejmowane w sposób przemyślany i uporządkowany, w zgodzie z misją i wizją organizacji, działania, powinny być komunikowane wewnętrznym i zewnętrznym interesariuszom. Źle się jednak dzieje, gdy PR zastępuje, poprzedza CSR. A jest to wcale nierzadki grzech wielu organizacji (niezależnie od sektora). Z drugiej strony, nie ma oczywiście nic niestosownego w tym, że chwalimy się swoją społeczną odpowiedzialnością…

– Czy CSR obejmuje także relacje pracodawca – pracownik? Jak wiadomo, wiele organizacji pozarządowych zatrudnia pracowników na umowy śmieciowe, jedynie na czas realizacji projektów, nie dając im warunków stabilizacji zawodowej. Czy społeczna odpowiedzialność odnosi się również do stosunków wewnątrz organizacji?

 – CSR nie „także”, ale „przede wszystkim” dotyczy relacji wewnątrz organizacji.
W „społecznej odpowiedzialności organizacji” myli nas słowo „społeczna”. Nie oznacza ono bowiem „zewnętrzna”, lecz raczej „ponadindywidualna”. Organizacja, podmiot działań, wciela strategię zarządzania opartą na CSR z chwilą, gdy zaczyna rozumieć, że liczą się nie tylko jej jednostkowe interesy, ale wszystkich podmiotów, z którymi wchodzi w relacje. Tego szerszego spojrzenia dotyczy określenie „społeczna”, a więc także (o ile nie przede wszystkim) relacji wewnątrz organizacji (np. pracodawca – pracownik). Dobrze funkcjonująca wewnątrz organizacja to podstawa dobrych jej działań na zewnątrz.

Dziękuję za rozmowę.

Szymon Iwanowski

Szkoleniowiec i nauczyciel akademicki, dydaktyk kursów etycznych i okołoetycznych od roku 2000. Sympatyk i praktyk e-learningu od 2003 roku, absolwent studiów magisterskich
i doktoranckich w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego (2005). Posiada kwalifikacje czynnego zawodowo nauczyciela, jest absolwentem Łódzkiej Szkoły Trenerów (roczny kurs trenerski, OPUS 2010). Od trzech lat współpracuje z III sektorem (szkolenia, koordynacje) – m.in. autor broszury i tematyki programów TV w ramach projektu Kształcenie ustawiczne – aktualne kompetencje i kwalifikacje (www.ksztalcsie.pl). Współautor artykułu E-filozofia: e-learning i b-learning w nauczaniu filozofii, w książce Filozofia. Edukacja interaktywna, pod red. A. Pobojewskiej (Wydawnictwo STENTOR, Warszawa 2012). W projekcie „Działamy Razem – Wielkopolskie organizacje na rzecz porozumienia i współpracy” prowadzi szkolenia „CSR dla NGO”.

Sukces goni sukces

Serdecznie gratulujemy! Fundacja „Femina Project” a laureatem (laureatką?:) konkursu „Działania Godne Uwagi”. Panie otrzymały statuetkę i dyplom za projekt Kolorowe Biblioteki, o tytuł rywalizowało 112 akcji z całej Wielkopolski. Uroczysta Gala odbyła się 17 marca w Hotelu Mercure w Poznaniu. Organizatorem Konkursu było Centrum PISOP i Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka, oceniane były działania realizowane w ramach dotacji „Wielkopolska Wiara Aktywnie Działa”. Wybrano działania społeczne, które są godne uwagi i naśladowania.
Kapituła Konkursu doceniła projekt Fundacji pn. Kolorowe Biblioteki, realizowany w ubiegłym roku na rzecz Wronieckiego Ośrodka Kultury oraz dwóch filii wiejskich bibliotek w Nowej Wsi i Biezdrowie. Na potrzeby realizacji zadania została powołana Grupa Nieformalna Kolorowe Biblioteki, składająca się z wolontariuszy z liderem, którym został Michał Poniewski. Do tej grupy dołączyli później sponsorzy oraz partnerzy jak np. Zakład Karny we Wronkach. Ze środków pozyskanych w ramach konkursu Centrum PISOP oraz dzięki współpracy wielu osób i firm, fundacja mogła przeprowadzić remonty i odświeżyć biblioteki poprzez pomalowanie ścian elewacji muralem, doposażenie sal, wymianę drzwi, okien i wiele innych działań. Na kolażach widać efekty pracy – dekoracje i wyposażenie. Jak mówią członkinie Feminy:…Bardzo się cieszymy z tej cennej nagrody, to że nasza praca została doceniona, mobilizuje do dalszych wyzwań, a jest ich w tym roku sporo, będziemy o nich informować…
Fundację „Femina Project” tworzą: Karolina Bloch, Karolina Stróżyńska-Matuszewska i Wiesława Kubaczewska.

 

_AN_0257 dyplom image(2) Slajd1 Slajd2

„Ekologiczny kącik matrymonialny”, czyli znajdź partnera do projektu

Chcesz dowiedzieć się, w jakie projekty w zakresie edukacji ekologicznej można się jeszcze zaangażować? A może szukasz partnerów do realizacji swojego projektu edukacyjnego? Jeśli tak, to nie może Cię zabraknąć podczas debaty „Ekologiczny Kącik Matrymonialny, czyli znajdź partnera do projektu edukacyjnego”, która odbędzie się 20 marca br. podczas Targów Edukacyjnych w Poznaniu. + więcej

Edukacja Globalna 2014-2015 – regranting dla organizacji pozarządowych

Jeśli:

  • chcesz dowiedzieć się czym jest edukacja globalna,
  • myślisz o rozpoczęciu własnych działań dot. edukowania o globalnych współzależnościach, nierównościach czy przeciwdziałaniu dyskryminacji,
  • masz pomysł na własną inicjatywę, ale brakuje ci dopracowanej koncepcji, środków na jej realizację,
  • masz poczucie, że w otwartych konkursach jest zbyt duża konkurencja, lub po prostu czujesz że potrzebujesz wsparcia w doprowadzeniu własnego pomysłu do realizacji…

+ więcej

Fundacja Podaj Dalej. Piękno jest w nas!

Piękno jest atrybutem wszystkich, niezależnie od wieku, płci czy niepełnosprawności. Uczestnicy i uczestniczki akcji „Piękno jest w nas” odczarowują mity dotyczące osób z niepełnosprawnością. Z klasą i dystansem do siebie ukazują swoją urodę, atrakcyjność i seksualność! + więcej

Rusza Konkurs „Seniorzy w akcji” – inkubator + dotacje

Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności zapraszają do udziału w ogólnopolskim konkursie „Seniorzy w akcji” inkubator + dotacje. Konkurs skierowany jest do osób 60+ i do par międzypokoleniowych (osoba 60+ i osoba do 35 lat), które mają pomysł na projekt społeczny i chcą go zrealizować przy wsparciu ekspertów. Listy intencyjne można złożyć do 17 marca 2015 roku.

+ więcej

Konkurs dobrych praktyk pn. „Działania Godne Uwagi”!

W oczekiwaniu na konkurs Mikrodotacji Wielkopolska Wiara, który zostanie ogłoszony w połowie marca bieżącego roku Centrum PISOP zaprasza do udziału w konkursie promocyjnym pn. Działania Godne Uwagi! Celem Konkursu jest upowszechnienie działań zrealizowanych przez wielkopolskie­­ organizacje pozarządowe. Konkurs przeznaczony jest dla organizacji, które aktywizują i integrują lokalną społeczność poprzez zaskakującą pomysłowość i innowacyjność realizowanych wydarzeń, projektów oraz dokonywanie pozytywnych zmian w otoczeniu. + więcej

Zapraszamy do „AKADEMII ŻYCIA”!

Pogodziłam się z niepełnosprawnością. Jeżdżenie na wózku ma swoje zalety. Jedną z nich jest brak odcisków na dłoniach od kul. No i mogę na nim nie tylko pracować, ale i tańczyć – mówi Patrycja Pochyluk, jedna z uczestniczek ogólnopolskiego projektu AKADEMIA ŻYCIA realizowanego przez Fundację im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ w partnerstwie z Miastem Konin.

Dziadek nauczył mnie chodzić o kulach

Patrycja Pochyluk pochodzi z okolic Piotrkowa Trybunalskiego. 22 lata temu, tuż po narodzinach
w jednym z piotrkowskich szpitali, z nienaturalnie podkurczonymi pod kątem 90 stopni nóżkami
i przeprostowanymi rączkami, została pilnie przetransportowana do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Ustalanie diagnozy przez tamtejszych specjalistów trwało długo. Patrycja była wówczas jednym z niewielu polskich, małych pacjentów, u których wykryto artrogrypozę – chorobę objawiającą się sztywnością
i przykurczami wszystkich stawów.

Do tej pory przeszłam 15 zabiegów ortopedycznych, w tym m.in. podcinanie ścięgien, wyciąganie przykurczy aparatami Ilizarowa w obu nogach, operacje kręgosłupa, bioder, końsko-szpotawych stóp.
To było prawdziwe błędne koło. Ledwie zdążyłam dojść do siebie po jednej operacji, pogarszał się stan innego stawu i trzeba było robić kolejną. Na całym ciele mam ok. 40 blizn
– mówi Patrycja Pochyluk.

Artrogrypoza to choroba bolesna i uciążliwa. Chory wymaga systematycznej rehabilitacji – w szpitalu,
w sanatoriach, w domu. – Opiekowała się mną i rodzeństwem mama, z pomocą dziadków. Tata ciężko pracował, żeby zarobić na utrzymanie. Rodzina robiła wszystko, abym stała się samodzielna,
ale lekarze od początku uprzedzali, że chodzić nie będę nigdy
– wspomina Patrycja.

I Komunię Świętą Patrycja przyjęła na wózku inwalidzkim. Potem oświadczyła stanowczo, że chce chodzić o kulach. Jej lekarz uznał, że to mrzonka 8-latki. Nie podpisał wniosku o refundację zakupu kul. Mama też była sceptyczna. Nie wierzyła, że Patrycja kiedyś stanie na nogach, bała się, że próby przyniosą córce rozczarowanie. Patrycja nie ustąpiła. Wreszcie – dzięki pomocy rodziny i znajomych kule udało się zdobyć. – Byłam przeszczęśliwa, choć nie wiedziałam jak mam te kule trzymać. W nauce okupionej upadkami
i siniakami, pomógł mi dziadek. Mój lekarz był w szoku, kiedy na jedną z wizyt kontrolnych nie wjechałam, ale… weszłam
– wspomina Patrycja.

Jako 15-latka Patrycja mogła sama umyć się, uczesać, ubrać się i zjeść. Aby odciążyć mamę i zadbać
o swoją przyszłość jako miejsce dalszej nauki wybrała liceum z internatem w Konstancinie-Jeziornej
k. Warszawy. – Było ciężko… Często, zapłakana, stęskniona, błagałam mamę, aby mnie zabrała. W szkole wymagano większej samodzielności niż moja. Mama jednak nie ugięła się i zaproponowała, abym
po prostu… przyjeżdżała do domu częściej. Sama. Pociągiem
– mówi Patrycja. Do domu jeździła pociągami, a krótsze odcinki pokonywała wspierając się na kulach. Pogarszający się stan jednej ze stóp doprowadził do kolejnego zabiegu. Od tamtej pory Patrycja porusza się jedynie na wózku.

Jedyna taka Akademia

Po liceum Patrycja Pochyluk kontynuowała naukę w mieszczącej się także w Konstancie-Jeziornej szkole policealnej. – Miała tylko jeden kierunek – informatyczny. Zajęcia z programowania, tworzenia baz danych itp. nudziły mnie. Ale znalazłam kilka zalet – przedmiot: multimedia i grafika komputerowa oraz mnóstwo zajęć rehabilitacyjnych, które pozwoliły mi na większą aktywność i mobilność. Pogodziłam się wtedy
i z niepełnosprawnością i z wózkiem
– mówi Patrycja.

Po skończeniu studium policealnego, podobnie jak wiele młodych osób z niepełnosprawnością, również
i Patrycja stanęła przed decyzją: co dalej robić w życiu? – Miałam zawód, ale nie miałam doświadczeń zawodowych. Nie mogłam znaleźć pracy, a do domu wracać nie chciałam – przyznaje Patrycja. O projekcie AKADEMIA ŻYCIA, realizowanym przez Fundację im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ dowiedziała się od dyrektora szkoły. Po miesiącu już zamieszkała w jednym z mieszkań treningowych Fundacji.

AKADEMIA ŻYCIA to szansa dla młodych (18-25 lat) osób z niepełnosprawnością ruchową, zależnych
od innych ludzi na samodzielne – w sensie organizacyjnym, zawodowym, ekonomicznym i prywatnym – życie. Uczestnicy projektu przyjeżdżają do Konina na 6 miesięcy. Zakwaterowani są w przystosowanych
do ich potrzeb mieszkaniach treningowych. Każdy z uczestników realizuje indywidualny plan dostosowany do stopnia jego sprawności, predyspozycji umiejętności, kompetencji i zainteresowań. Plany te zawierają: treningi samodzielności (np. w wykonywaniu czynności dnia codziennego, poruszania się środkami komunikacji miejskiej, przyrządzania posiłków, sprzątanie), udział w zajęciach aktywnej rehabilitacji
(na sali gimnastycznej, na basenie i w plenerze), spotkania z własnym coachem, który dobiera i kieruje szkoleniami zawodowymi uczestnika projektu, a także, dodatkowo, naukę języków obcych i pomoc psychologa. Najbardziej aktywni uczestnicy AKADEMII ŻYCIA kierowani są na półroczne, płatne staże zawodowe. Realizacja projektu finansowana jest przez duńskie Fundacje VELUX. Po przyjeździe
do Konina, uczestnicy we własnym zakresie organizują sobie jedynie wyżywienie.

AKADEMIA ŻYCIA to unikalny tak kompleksowy projekt realizowany obecnie w Polsce – mówi Adam Nyk, terapeuta, jeden ze specjalistów z konińskiej Akademii. – Nie spotkałem organizacji pozarządowej działającej na rzecz osób niepełnosprawnych ruchowo, która by zaoferowała aż półroczny pobyt z dala
od najbliższych i uwzględniała możliwość podjęcia płatnego stażu zawodowego, którego celem jest umocnienie pozycji osoby niepełnosprawnej na rynku pracy. A do tego bogate wsparcie trenerskie, terapeutyczne i psychologiczne.

Od dziecka marzyłam by tańczyć. Kiedy więc usłyszałam, że AKADEMIA ŻYCIA oferuje zajęcia z tańca
na wózkach, nie wahałam się ani minuty żeby do niej przystąpić
– śmieje się Patrycja Pochyluk. W Koninie czekały na nią kolejne niespodzianki, m.in. treningi z Katarzyną Błoch, Wicemistrzynią Świata w Tańcu
na Wózkach, a potem udany występ w Mistrzostwach Polski w Tańcu na Wózkach.

Patrycja zaliczyła też szkolenia z zakresu grafiki komputerowej i wykonała kilka samodzielnych projektów m.in. dla konińskiego „Blues Hostelu” i banku BGŻ SA. Obecnie odbywa staż na stanowisku grafika
w Warszawie. Pełna nadziei planuje pójście na studia wyższe i pozostanie w stolicy na stałe.

AKADEMIA ŻYCIA przyjęła pierwszych uczestników w marcu 2014r. Do tej pory skorzystało z niej 7 osób z całej Polski. 5 z nich już odbywa lub odbyło staże zawodowe, a 1 podjęła pracę. Od połowy września 2014r. w Koninie samodzielność zdobywa kolejnych 8 osób, a w całym projekcie, do końca czerwca 2018r. weźmie udział 50 młodych osób z niepełnosprawnością ruchową, które zechcą zmierzyć się z samodzielnym życiem.

Zainteresowani proszeni są o kontakt z Karolem Włodarczykiem z Fundacji im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ – tel. 63 211 22 19, k.wlodarczyk@podajdalej.org.pl.

Akademia-Życia_rekrutacjaindeks

2015 Europejskim Rokiem na rzecz Rozwoju

Decyzją Parlamentu Europejskiego rok 2015 został ustanowiony Europejskim Rokiem na rzecz Rozwoju (EER 2015, ang. European Year for Development). Będzie to okazja do szczególnego zaangażowania się w zwalczanie problemu ubóstwa na świecie. + więcej